Wcześniej obiecany, już dodany post (: Wybaczcie, że nie dodaje całego procesu powstawania ( oczywiście mogę wam go z krótka opisać ) ale działo się to w różnych miejscach i w różnym czasie w przeciągu półtora miesiąca (: Efekt ( jak na moje zdolności krawieckie ) i tak jest zadowalający, no może nie do końca, ale nosić je na pewno będę (: Co z tego, że za wysoko zrobiłam dziury i prześwitują mi majtki, co z tego, że podziurawiłam kieszenie i nic do nich nie mogę włożyć, co z tego ? Jestem zbyt z siebie dumna żeby ich nie nosić (: Teraz będę udawać weterana i mistrza w dziedzinie DIY i opiszę wam cały przebieg (:
1. To była 4 klasa, kupiłam różowe rurki myśląc, że będę je nosić (: Leżały sobie spokojnie w szafie, gdy nagle wyszperałam je i ucięłam. Z początku miały to być białe spodenki do kolan niczym z Love Aesthetics.
2. Wybielałam je całą noc ( nie róbcie tego w domu, śmierdzi przez najbliższe 2 dni a że moi rodzice postanowili zamieszkać w bloku, nie miałam wyjścia ). Plany szlak trafił i zamiast cudownych, wymarzonych, białych przede wszystkim spodenek, otrzymałam te, w kolorze pudrowego różu. A jeszcze żeby tego było mało, nici zostały w pierwotnym kolorze ;_;
3. Uradowana i dumna z siebie, po miesiącu beztroskiego wypoczynku w końcu zabrałam się za ucinanie : D Cięłam, robiłam dziury, szarpałam etc. i w końcu moje lenistwo znów dosięgło zenitu i w tym momencie zabawa w superhipermeganiktminiedorównamistrzadiy dobiegła końca.
Zastanawiam się jeszcze nad wbiciem ćwieków (: Ale to może za rok ; p Ocenę pozostawiam wam (:
Trochę jakość kijowa, bo słabe światło było ; |
świetne DIY !!!
OdpowiedzUsuńa dziękuję (:
UsuńSuper wyszły ♥
OdpowiedzUsuńdziękuję (:
UsuńWyszły bardzo fajnie:) A tak to jest przerabiając ubrania, ze nie zawsze wyjdzie tak jak się zamierza ;P Ja też tak mam w głowie co innego , a w praniu wychodzi jeszcze inaczej ;) Ale u Ciebie efekt jest fajny pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję (: Ja już dużo fajnych rzeczy zniszczyłam robiąc moje super diy. Prawdę powiedziawszy to mama mnie namówiła, żebym z tych spodni zrobiła spodenki (: To chyba takie fatum, że gdy chcę coś zrobić sama to nie wychodzi ; p Liczę na to, że w tym przypadku sprawdzi się znane wszystkim przysłowie - praktyka czyni mistrza i może coś kiedyś mi wyjdzie : D Pozdrawiam również (:
Usuńwyglądają świetnie ;)!
OdpowiedzUsuń